Czy trzeba ćwiczyć, aby schudnąć?

Czy trzeba ćwiczyć, aby schudnąć?

Ostatnio coraz częściej planuję, żeby zrobić „coś” ze swoim brzuchem. Z resztą nie tylko ja, bo moje koleżanki także wspominają, że chciałby pozbyć się tłuszczyku, który zgromadził im się w ciągu minionych paru miesięcy na brzuchu i w okolicach. Trzeba przyznać, że zima jest takim okresem, kiedy wielu ludzi z predyspozycjami do tego łatwo przybiera na wadze. Grudniowe świąteczne łakomstwo sprzyja temu, następnie Sylwester, dzień babci, tłusty czwartek oraz Walentynki, które też są okazją dla niektórych do ucztowania i łakomstwa. I zbliża się marzec, a wraz z nim wiosna. Wtedy zaczynamy myśleć o tym, że wkrótce trzeba będzie zrzucić z siebie grube ubranie, które zimą zakrywało nasze dodatkowe fałdki.

Zaczyna się więc gorączkowe poszukiwanie diety cud, a w moim przypadku poszukiwanie magicznego i szybkiego sposobu na zrzucenie „nadmiaru” brzuszka, bo w tych okolicach właśnie odkłada mi się większość tłuszczyku.

No cóż, podstawowym błędem ludzi, którzy narzekają na nadwagę, jest brak kontroli swojego życia, a przede wszystkim swojego odżywiania się. Prawda jest taka, że największy procent tego, co wspomaga odchudzanie i utrzymanie wagi leży w naszym umyśle. Na początek więc warto jest postarać się popracować nad własną motywacją – przemyśleć powody, dla których chcemy zrzucić wagę oraz ustalić sobie plan na wypadek „kryzysu motywacji”. Każdy, kto jest na drodze do jakiegokolwiek celu, czasem miewa chwile załamania i zwątpienia w możliwość sukcesu. Dobrze jest jednak mimo wszystko nie poddawać się takiemu zwątpieniu, tylko zastosować wcześniej wymyślony sposób na takie kryzysy. Kryzys najczęściej skutkuje niekontrolowanym objadaniem się jedzeniem, które uważamy za szkodliwe dla naszej sylwetki. Nie zawsze jestem w stanie powstrzymać się od sięgnięcia po czekoladkę, ale czasem, w przypływie większej świadomości pojawiającego się kryzysu, staram się zająć czymś, co tak samo jak ulubione smakołyki potrafią sprawić, że czuję przyjemność. Ustalam sobie też plan posiłków na najbliższy tydzień, dzięki czemu nie mam pokusy, żeby tak spontanicznie i w zapomnieniu o diecie najeść się czymś, co mi nie służy.

Tak naprawdę, jeśli chodzi o sam brzuch, to nie trzeba rezygnować z tłuszczy, bo niektóre są zdrowe i nie zakłócają wcale, wbrew potocznym opiniom, procesu odchudzania. Mam na myśli przede wszystkim ryby, oliwę z oliwek, ewentualnie mięso, pod warunkiem, że pochodzi od zaufanego rolnika (niestety duża ilość mięs faszerowana jest hormonami, które nie wpływają dobrze na nasze zdrowie, również nie sprzyjają szczupłej sylwetce). W diecie chodzi głównie o to, żeby jeść zaplanowanych kilka mniejszych posiłków dziennie, które będą bogate we wszystkie potrzebne organizmowi składniki (nie można zapominać o warzywach i owocach, które, dzięki dużej ilości błonnika, przyspieszają metabolizm). Jeśli chcemy odchudzić brzuch, koniecznie trzeba także włączyć ruch do naszego codziennego rozkładu dnia. I nie chodzi jedynie o robienie tak zwanych brzuszków, bo one wyłącznie działają na kształt mięśni brzucha. Jednak tłuszczyk w tych okolicach nie zniknie od samych brzuszków, będzie tam nadal i będzie zasłaniał mięśnie brzucha, które uda Ci się wypracować. Tak naprawdę, żeby zrzucić tłuszczyk z okolic brzucha, trzeba się nieźle napocić- dosłownie! A to dlatego, że świetnie działa na to ostry trening, zwany treningiem kardio. Polega on w skrócie na ćwiczeniach wymagających sporego, ciągłego wysiłku przez około pół godziny dziennie – taki trening bowiem pobudza metabolizm i zmusza organizm do spalania zapasów tkanki tłuszczowej, między innymi tej na brzuchu.

reklama

Suplementy

www.klubodchudzania.pl www.antykoncepcja.net www.astmaoskrzelowa.pl